niedziela, 23 września 2012

Bo lubię fiolet

Na razie nie mam zbyt wielu cieni (choć już w sumie więcej, bo OSS przyszła!). Przy zakupie każdego kolejnego, dokładnie się zastanawiam i myślę, czy aby na pewno mi się przyda i będę go używać.
Wydaje mi się, że fiolety pasują do mojej tęczówki i dobrze podkreślają jej kolor, dlatego to póki co jedyny kolor, prócz tych nudnych, który stosuję w makijażu oka.
Ostatnio zmalowałam sobie takiego małego smoczka do szkoły:



Użyłam trzech cieni: szampańskiego na całą powiekę, ciemnego brązu w kąciku i załamaniu, na którego potem nałożyłam fiolet (zależało mi na mocniejszym efekcie). Na dolnej powiece brąz. 
Na żywo efekt był bardziej intensywny, tutaj kolory odrobinę się zgubiły.

Całość wyglądała tak:





W codziennym makijażu stawiacie tylko na "nudne" barwy, czy wplatacie bardziej intensywne kolory?


Pozdrawiam,
Karo.



20 komentarzy:

  1. ja na dzien lubie smokey, ale neutralnymi kolorami: zazywczaj beze/brazy :)

    piekne masz rzesy !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na fiolet nie stawiam codziennie ;)

      Usuń
  2. Bardzo ładnie:)
    Ja zdecydowanie stawiam na brązy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny makijaż.Ja raczej maluje się jasnymi cieniami typu beże ale ze względu że nie mam czasu ale lubię poeksperymentować z żywymi kolorami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żywych kolorków to ja wcale nie mam, bo na pewno bym ich nie używała. A fiolet to od czasu do czasu :)

      Usuń
  4. też lubię fiolet. ładnie Ci w takim makijażu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zostałaś wyróżniona na moim blogu ;)
    http://gwiazdak.blogspot.com/2012/09/so-sweet-blog-award-zostaam-wyrozniona.html#links

    OdpowiedzUsuń
  6. łał jestem pod wrazeniem umiejetnosci :)! Ja niestety nie uzywam cieni bo po prostu nie umiem sie nimi obslugiwac :D.Zapraszam do mnie i obserwuje :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj przesadzasz, ja się uczę dopiero :PP :) Też tak mówiłam i myślałam, ale w końcu się spięłam i zaczęłam malować :)

      Usuń
  7. i musze przyznac że ślicznie wyglądasz w fiolecie!!!:)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. również lubię fiolety :)
    makijaż ładnie powiększa oko, nie lubię swojej opadającej powieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam to szczęście, że moja powieka jest dobrze widoczna i mogę szaleć z makijażami :) dziękuję! :)

      Usuń
  9. Wygląda, jakbyś użyła jednego z moich ulubionych cieni - Inglot 420P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inglotów jeszcze nie mam, ale jak tylko będę miała przypływ gotówki, myślę, że skomponuję jakąś paletkę i będę spełniona :))

      Usuń
  10. Calosc wyglada bardzo efektownie a zarazem spokojnie ;-) na co dzien uciekam od cieni i bronie sie jak tylko moge, po prostu jestem leniem, wstaje o 6 i po prostu szkoda czasu na make up wiec eksperymentuje z cieniami tylko przy jakichś większych wyjściach na miasto czy na impreze ;-)


    enourmouslycheap.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wcześnie wstawać, wręcz czym wcześniej, tym lepiej :) więc na makijaż mam sporo czasu :)

      Usuń
  11. U mnie to zależy od nastroju, wybieram to na co mam ochotę danego dnia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)