wtorek, 5 lutego 2013

Cudne duo do policzków

Mam kilka róży, ale to pierwszy, któremu poświęcam notkę. Co najśmieszniejsze, znajduje się u mnie najkrócej. Myślę jednak, że jest warty pokazania. A mowa duecie różu i bronzera z Flormaru w kolorze P115.


Za 14 gramów produktu, według sklepu internetowego firmy, płacimy 13,90 zł (choć wydaje mi się, że ja dałam mniej, ale głowy nie dam). Można go dostać na wyspach w różnych centrach handlowych lub w szafach niesieciowych drogerii.


W różowym pudełeczku ze zdejmowanym wieczkiem mamy wydzielone dwie części. To świetne rozwiązanie, bo otrzymujemy dwa produkty w cenie jednego. Oba zawierają w sobie delikatne drobinki, więc fanom matu się nie spodobają. Ja lubię nienachalny błysk, więc jestem na tak.

Róż ma ciepły, lekko złotawy odcień (kojarzy mi się ze słynnym Rose Gold Sleeka, ze zdjęć oczywiście). Jest dosyć mocno napigmentowany, więc początkujący powinni z nim uważać. Pięknie ożywia twarz. Odkąd go mam używam go praktycznie codziennie.

Druga część jest trochę dziwna. W drogerii myślałam, że będę ją stosować jako rozświetlacz, w domu okazało się, że jest do tego celu za ciemna. Wydawała się jednak być również za jasna na bronzer (przy porównaniu z innym), jednak okazało się, że na mojej bladej cerze jest widoczna i nadaję się do delikatnego konturowania. Na osobach z ciemniejszą karnacją może być niewidoczna.


Poza tym uwielbiam zapach tego produktu. Jest odrobinę babciny, różany, ale lubię się w niego wwąchiwać. 

Polecam serdecznie wszystkim osobom z cieplejszą karnacją, zwłaszcza tym bladszym, żeby bronzer się nie zmarnował.

Buziaki,
Karo.

27 komentarzy:

  1. szkoda, że ma drobinki, bo ma tłusta i problematyczna jestem..:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są takie typowe drobinki, tylko bardziej błysk, no ale rozumiem :))

      Usuń
  2. Ładny :) Czekam na makijaż, gdzie pokażesz go na swych licach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam go w jednym filmiku już :)

      Usuń
  3. tyle razy się już kręciłam wokół Flormaru & jakoś niczego nie wykręciłam :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. yy, a u mnie nigdzie go nie ma. chyba muszę zrobić rundkę po osiedlowych drogeriach..

      Usuń
    2. Ja też miałam daleko, ale otwarli blisko mnie jedną drogerię :) Digga, polecam się przyjrzeć tym różom! :)

      Usuń
  4. W opakowaniu ten fiolet nie wygląda zachęcająco ale na ręce już całkiem lepiej się prezentuje :) Ciekawe jakby wyglądał na mojej buzi

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie to duo spędza mi sen z powiek :-D muszę je w końcu kupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też, no tak pięknie wygląda ;D

      Usuń
    2. Jest cudne, polecam!

      Usuń
  6. gdybym wiedziała tylko gdzie mogę w warszawie dostać kosmetyki flormaru to na pewno bym kupiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie pomogę, bo nawet w Wawie nigdy nie byłam, ale na pewno gdzieś są wyspy :)

      Usuń
  7. Świetne, muszę go wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor tego pudru brązującego bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdyby nie drobinki to dawno bym wzięła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten błysk nie jest straszny wcale :))

      Usuń
  10. bardzo lubię i cenie sobie lakiery flormaru :) aczkolwiek temu cudeńku ze zwględu na drobinki mówię NIE! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. a róż posiada jakies drobinki brokatowe czy coś takiego?
    obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie są typowe drobinki, tylko bardziej błysk :) nic nie migruje po twarzy :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz! :)